by Instagram
wtorek, 29 stycznia 2013
piątek, 16 listopada 2012
słuchamy...
Oprócz klasycznych dziecięcych piosenek i kołysanek, które uwielbiam i serwuję dzieciom przy każdej nadarzającej się okazji, nie przepadam szczególnie za współczesnymi dziecięcymi utworami. Większość pozostaje w nurcie a'la disco- polo ;). Tak więc moje dzieci oprócz "Usypianek bobasa" słuchają tego, czego słucha mama i tata :). I to naprawdę lubią. Obecnie m.in.:
piątek, 26 października 2012
Ach śpij Kochanie...
Zestawy przytulankowe pozostają u nas w nieustającej wręcz modyfikacji i dotyczą tylko dwójki Najmłodszych Pociech. Najstarszy, nawet jako dużo mniejszy, nie preferował tego typu usypiaczy. Wybierał dobrą książkę i żywego lektora ;). Antoś zaś od zawsze musi zasypiać "z czymś"... i nie zawsze jest to coś, co można przytulić, albo przytulenie czego, jest do końca miłe ;).
Ostatnio preferowany zestaw wygląda dokładnie tak:
panda KeelToys, nosorożec- zupełnie nowa znajda z s-h, kotek by Jellycat, dinusie anamalz
Ostatnio preferowany zestaw wygląda dokładnie tak:
panda KeelToys, nosorożec- zupełnie nowa znajda z s-h, kotek by Jellycat, dinusie anamalz
Lubię...
znaleźć coś takiego, jak ta sukienka :)
sukienka Zara- okazja z allegro, materiał: flanela (bawełniana) u góry pikowana
sukienka Zara- okazja z allegro, materiał: flanela (bawełniana) u góry pikowana
Proporcje...
wbrew temu, co można myśleć o tytule tego wątku, nie będą to proporcje między "górą a dołem, "wielkością spodni do wielkości sweterka", tylko odniesieniem się do zachowania umiaru w... oszczędzaniu. Brzmi jeszcze dziwniej ;). Cóż złego bowiem w oszczędzaniu- bardziej pozytywnie naznaczonego w obecnie trudnych dla wielu czasach słowa, być wręcz nie może. Bardziej godnego pochwały.
Otóż jest. Zapędziwszy się w oszczędzaniu właśnie, biorąc pod uwagę twardą ekonomię portfela i logikę, która nakazywała mi trzymanie ubrań po starszym bratu- dla młodszego, spowodowałam, że Młodszy, nie dość, że w jakiś sposób jednak poszkodowany, bo od roku środkowy, trochę zdetronizowany, a wciąż jeszcze bardzo mały i potrzebujący mamy całej tylko dla siebie, nie- podzielonych wciąż jej kolan i rąk, Młodszy- zwyczajnie ucierpiał.
Widząc, co się dzieje oraz kodując zamiłowanie Antosia do ubierania się (!)- przeciwieństwo Najstarszego, dla którego ubranie ma spełniać podstawowe minimum: być czyste, ciemne i wygodne ;), zaczynam powoli ubierać go- w to, co lubi. Nie to, co lubił Adaś i co zostało "po nim w spadku. Zaczynam kupowac rzeczy nowe, z których Jego radość jest po prostu Nieopisana :).
Tu w nowych spodniach od Zary, kupionych z przeceny (ekonomia zwycięża ;)).
Spodnie (czego tu w ogóle nie widać ;)), mają urocze szelki spełniające świetnie swą funkcję (nie spadają), są miękkie, miłe i drobniutko- kratkowe. No i nie mają szerokaśnych, "wywietrznikowatych" nogawek, tylko zgrabny krój "przypęcinowy" ;).
Antoś jest chłopczykiem kochającym się w... koszulach, tradycyjnych i "bardzo męskich" oraz w swetrach w serek. Najlepsze, że do tej pory z reguły nosił dość sportowe ubrania. Miłość to więc, czysto z genów płynąca ;). Koszul chwilowo jak na lekarstwo, jednak, gdy pokazuję mu jakąś, pytając, czy chce nałożyć, aż się pali cały z radości :). Najstarszy koszuli nie założy, chyba tylko zmuszony jakimś "rozpoczęciem" bądź "zakończeniem".
Zaczynam więc powolną przemianę szafy mojego Średniego Małego Chłopczyka.
Co mi się uda w tym względzie, postaram się z czasem zaprezentować :).
spodenki Zara, sweterek s-h- no name (metka wycięta)
czwartek, 18 października 2012
Codzienne przymiarki
Granatowo jeansowo...
bluzeczka Mark&Spencer (znaleziona w s-h przez babcię), spódniczka- okazja z allegro, sweterek h&m, kurteczka pikowana next
Chorujemy :(
Parotygodniowy katar, z którym walczyłam naprawdę zaciekle (łącznie z konsultacjami lekarskimi), a który wszelkimi dostępnymi metodami, nie dał się przegonić (podejrzewam alergię), przerodził się w paskudne choróbsko. Malinka ma zapalenie oskrzeli, wczoraj dostała drugą dawkę antybiotyku, drugi tydzień będziemy chuchać, dmuchać i inhalować się (nie protestuje ani chwili już).
Zdjęcie z dziś, bo musiałyśmy przy okazji kupić coś na ząb.
Zdjęcie z dziś, bo musiałyśmy przy okazji kupić coś na ząb.
płaszczyk s-h- Zara, czapka i sukienka Zara, apaszka naf naf (w świnki, których nie widać ;)), rajstopki Calzedonia, buciki (których także nie widać ;)- h&m)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






